Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2013

Magia i niepokój - świat Hayao Myazakiego

Obraz
Hayao Myazaki Laputa - zamek w chmurach W mojej rodzinie zawsze lubiliśmy filmy animowane. Nawet dzisiaj udaje mi się czasem namówić rodziców do wspólnego obejrzenia jakiejś "bajki". Minął już szmat czasu, a ja nadal bardzo lubię tego rodzaju filmy i zdarza mi się je oglądać nawet wtedy, gdy jestem sama. Mam swoje typy, także wśród produkcji Pixar'a czy Disney'a. Przyznam, że nie zaprzątam sobie jednak głowy, jakie nazwiska za nimi stoją. Jest jednak twórca, którego wszystkie filmy znam, podziwiam i oglądam wielokrotnie, za każdym razem odkrywając w nich coś nowego. Mam na myśli filmy  Hayao Miyazakiego .  To od lat najsłynniejszy twórca japońskiej animacji. Urodzony w 1941 r. doczekał się za swego życia nawet własnego muzeum. Jego filmy szybko przekroczyły granice Japonii, zdobywając wielkie rzesze oddanych, w dużej mierze dorosłych wielbicieli. Dla mnie anime w wykonaniu Miyazakiego to autentyczna sztuka. Na czym więc polega magia filmów Miyazakiego? S...

Manuela Saenz - kobieta, która wstrząsnęła Ameryką Południową

Obraz
5 lipca 2010 roku w Caracas, stolicy Wenezueli, oddano najwyższe honory kobiecie, która zmarła ponad 150 lat wcześniej, w biedzie i zapomnieniu. Trumnę zastąpiono ozdobną skrzynką, w której zamknięto symboliczną garść ziemii z masowego grobu ofiar epidemii dyfterytu, gdzie wrzucono jej ciało w 1856 roku. Zmarła bowiem w Paicie, w Peru, gdzie zamieszkała po tym, jak ją wygnano z Kolumbii. W ten sposób przywrócono należne miejsce w historii postaci niezwykłej, Manueli Saenz.   Czego takiego dokonała? Owszem, była najsłynniejszą kochanką Simona Bolivara, który walczył o niepodległość krajów Ameryki Południowej. Ale rozgrzewanie do czerwoności bohatera narodowego nie zapewnia jeszcze miejsca w panteonie.  Zanim go poznała, wykazywała, nawet w dzieciństwie, niezłomny i pełen determinacji charakter. Jako dziecko z nieprawego łoża, w kraju na wskroś katolickim, łatwo nie miała. Po śmierci matki wychowywała ją surowa babka i apodyktyczna ciotka, dla których samo istnienie Manue...

"Księga o niewidzialnym" - prosto o rzeczach ważnych

Obraz
Łatwo pomylić mądrość z inteligencją, dać się zwieść wyszukanym słowom, intelektualnym popisom prosto z uczonych ksiąg. Pokusa zrobienia wrażenia. To bardzo ludzkie. Eric-Emmanuel Schmitt, francuski pisarz-filozof, choć może bardziej filozof-pisarz, przyznał kiedyś w wywiadzie, że w początkowym okresie swojej twórczości, ważne idee ubierał w słowa bardzo wyszukane, zrozumiałe głównie dla wąskiego grona odbiorców. Po pewnym czasie jednak uznał, że sztuką jest przekazać koncepcje filozoficzne w sposób przystępny - podjął się tego zadania. I tak między innymi powstały opowiadania zawarte w tomie Księga o niewidzialnym.  Lektura od razu mnie wciągnęła, bo autor wykorzystuje baśniową narrację. Nawet gdy opowiada o prozaicznych sprawach znanego czytelnikowi, współczesnego świata. I pewnie dlatego najlepiej czytało mi się te opowiadania wieczorem, już w łóżku. Prawdziwie się nimi delektowałam. Zawsze bardzo lubiłam baśnie i mam ich zbiory z różnych stron świata. Są właśnie tą mą...