Śnienie: część III - jak pamiętać sny? jak je zinterpretować?
"Wokół mnie" [fot. A.Romaniecka, Marrakesz 2012] Trzeci i ostatni post o książce Catherine Shainberg "Kabbalah and The Power of Dreaming. Awakening the Visionary Life". Książka ta - i dziś wiem to na pewno, jest jedną z najciekawszych, jakie czytałam. Pozostanie w moim księgozbiorze, bo będę do niej wracać. Wpisuje się ona w inne tematy, którymi się zajmuję i ta spójność nie może być przypadkowa. To książka, która sięga bardzo głęboko, aż do rdzenia tego, kim jestem. Jest cenna, bo daje narzędzia do pracy nad sobą, ale najpierw do wychwycenia różnicy pomiędzy tym, kim się sobie wydaję i kim w rzeczywistości jestem, Odświeżające, choć niełatwe :-) Ważnym sprzymierzeńcem w tej pracy są właśnie sny. Shainberg porównuje je do listów, które dostajesz noc w noc, ale których nie otwierasz - tym samym omijają cię ważne przekazy, przede wszystkim na twój temat. Tak się dzieje, gdy nie analizujesz swoich snów. Aby to jednak robić, musisz najpierw je pamiętać, pra...